sobota, 27 lutego 2016

Prey

Posty zalegają w kopii roboczej, tylko czekając na publikację, a ja tymczasem biorę się za coś nowego, tamte wątki rzucając w kąt. Jestem głupia, niesprawiedliwa czy jaka? Ogólna nieobecność jest spowodowana cudownym przypływem zamówień, pieniędzy i pomysłów na rozkręcenie interesu. Boże, niemal całe dnie przesiaduję przy mulinie, co sekundę sprawdzając facebooka i wiadomości- bo za każdym razem jest odzew od ludzi.. cholera, każdych! Zresztą, sami zobaczcie! REALIZOWANE ZAMÓWIENIA
Ostatnie "zlecenie" wypompowało ze mnie resztki siły do tego stopnia, że laptop służył mi tylko do oglądania "Singielki", "Wodogrzmotów małych", "Nowej szkoły Króla".. w sumie do niczego innego. Dwie zarwane noce, dwa opuszczone dni w tym tygodniu z wiadomego niewyspania i nieustający stres, bo jeszcze nie wszystkie bransoletki dotarły do swoich właścicieli. Umrę na zawał.